Według wikipedii pielgrzymka to podróż podjęta z pobudek religijnych do miejsc świętych. Czasami mam wrażenie, że to chyba najpopularniejsza forma wycieczki w naszym kraju. Miejsc świętych na pewno jest w Polsce niemało, a każdym stoi całkiem galanty budynek z krzyżem na szczycie. Nie jestem przekonany do pielgrzymowania. Nie mam w sobie pierwiastka pątnika bo mam swoje przekonanie na temat Boga. Jest wspaniała istotą, nie da się temu zaprzeczyć – wszechmocny, wszechwiedzący, jest arcywszech i nie ma tutaj ani krzty kpiny- zapewniam was o tym, strasznie się go boję i zdecydowanie nie chciałbym mu podpaść. Tak więc skoro jest najdoskonalszą istotą, która jest naszym stwórcom i wie o nas wszystko to powinien także wiedzieć, że w niego wierzymy. Na pewno też wie, że żałujemy za swoje grzechy, czy inne niecne występki, a koro wie, to jak dla mnie przynajmniej, wszystkie takie wycieczki nie mają zbytniej racji bytu. Oczywiście, nie twierdzę, że z ludźmi którzy uczęszczają na takie wyprawy są w jakiś sposób nierozgarnięte. Każdy ma prawo do swoich przekonań i należy to uszanować i na pewno nie można krytykować! Jednak ja, podążając za definicją która twierdzi, że pielgrzymka to podróż podjęta z pobudek religijnych do miejsc świętych, ze świętym spokojem i święcie przekonany skieruję kroki mojej wycieczki do baru, w którym ostatnio upiłem się tak, że cudem jest fakt iż jeszcze żyję- zaiste dla mnie to święte miejsce.